15 kwietnia 2012

Risotto z pomidorami.

Risotto z pomidorami to bardzo dobry pomysł na obiad:). Risotto to włoska specjalność, podawana w północnych regionach kraju. Nie wiem jak to moje risotto ma się do wiekowej włoskiej tradycji -  jedno wiem na pewno - moim domownikom smakuje:)
Risotto ma jedną podstawową zaletę - można je przyrządzać z różnymi składnikami 
-ze szpinakiem, pomidorami, grzybami, bobem, kurczakiem, owocami morza itd..

Składniki:
400 g ryżu arborio (Ryż Arborio to najpopularniejsza odmiana ryżu do risotto - można go łatwo kupić w naszych sklepach. Risotto można zrobić jeszcze z takich rodzajów ryżu jak: Vialone Nano i Carnaroli lub Originario),
1 litr bulionu warzywnego  (ja korzystam z bulionu w kostkach),
2 ząbki czosnku,
5 - 6 pomidorów (najlepiej bez skóry),
cebula,
pęczek świeżej bazylii,
4 łyżki oliwy z oliwek,
3 łyżki startego parmezanu,
sól do smaku.


Przygotowanie:
Obrane ze skóry pomidory kroimy w kostkę. Siekamy cebulę i czosnek następnie podsmażamy je na rozgrzanej oliwie w dosyć dużym rondlu. Do szklistej cebuli dodajemy surowy ryż. Całość ciągle mieszamy i smażymy na oliwie przez około 5 minut. 
Po upływie 5 minut do podsmażonego ryżu trzeba dodać pokrojone w kostkę pomidory i szklankę bulionu. Całość mieszamy i gotujemy na małym ogniu przez około 20 minut, uzupełniając pozostałym bulionem, doprawiamy solą do smaku. 
Risotto ma najlepszą konsystencję jeśli podamy je od razu po przygotowaniu. Kiedy risotto jest już na talerzu posypujemy je bazylią (bazylię można też dodać do risotto jeszcze na patelni) i parmezanem. Gotowe


Smacznego!!!


 POMIDOR !!! :)

14 kwietnia 2012

Snickers *

Snickers - ciastko na specjalne okazje:) 
Ciasto snickers to połączenie przepysznych miodowych placków z budyniem waniliowym, masą karmelową i orzechami włoskimi. Snickers jest nieco pracochłonnym ciastem ale jego smak jest wart tej pracy.

Składniki na ciasto:
750 g mąki,
4 jajka,
4 łyżki miodu,
200 g cukru,
250 g masła(w temperaturze pokojowej),
2 łyżeczki proszku do pieczenia,
Składniki na górną warstwę:
100 g masła,
250 g orzechów włoskich,
3 łyżki miodu,
4 łyżki cukru.

Składniki na pierwszy krem:
2 budynie waniliowe,
750 ml mleka (Budyń gotujemy zgodnie z przepisem zawartym na opakowaniu- ale w mniejszej ilości mleka).

Składniki na drugi krem:
1 puszka masy karmelowej (można też kupić mleko skondensowane w puszce i gotować przez 3 godziny - ale po co się tak męczyć:)


Zaczynamy od zagniecenia ciasta. Ja za pierwszym razem zagniatałam ciasto z pomocą robota kuchennego - ale jeśli mam być szczera to znacznie łatwiej zrobić to ręcznie:)
Kiedy ciasto będzie już dobrze zarobione całość dzielimy na 3 części, jedna z części musi być większa od dwóch pozostałych. Ciasto wstawiamy na godzinę do lodówki. Po upływie godziny wyjmujemy po kolei kawałki ciasta. Zaczynamy od rozwałkowania  i pieczenia dwóch mniejszych kawałków ciasta na blachę wyłożoną papierem do pieczenia (ciasto mocno się klei - moja rada jest taka żeby wałkować każdy placek przez folię spożywczą - to znacznie ułatwia pracę). Każdą część pieczemy ok 12-13 minut w piekarniku nagrzanym do 170 C. Największy placek także rozwałkujemy na blasze i wylewamy na niego masę z orzechów włoskich.
Masę orzechową przygotowujemy w następujący sposób. Grubo posiekane orzechy włoskie, masło, cukier i miód wkładamy do garnka i na małym ogniu doprowadzamy do zagotowania. Wrzącą masę orzechową wylewamy i rozprowadzamy na największej części ciasta. Pieczemy identycznie jak dwa poprzednie placki
Po upieczeniu studzimy placki.
Teraz czas na najprzyjemniejszą część czyli przekładanie ciasta:) Na pierwszym placku rozsmarowujemy krem z gorącego budyniu, całość przykrywamy drugim plaskiem na którym rozprowadzamy masę karmelową. 
Całość przykrywamy plackiem z masą orzechową:).

Uff... pisanie tego przepisu jest chyba bardziej czasochłonne niż pieczenie całego ciasta:)) Snickers najlepiej smakuje następnego dnia po upieczeniu. 
Polecam, to naprawdę królewskie ciastko:)



Smacznego !!!

*Tu znalazłam przepis - http://lubie.gotowac.com/

10 kwietnia 2012

Wielkanocny strudel rybny z dorszem i łososiem

Święta , Święta i...
  po Świętach:( 

Mam nadzieję, że wszyscy spędzili tegoroczne Święta Wielkanocne
 w miłej, rodzinnej i smacznej :) atmosferze. 
 Moją  propozycją na świąteczny obiad w tym roku był rybny strudel. 
Danie bardzo proste do przyrządzenia, smaczne i zdrowe! 
Bez obaw o ości do tego przepisu wykorzystujemy filet :)


Składniki:
300 g mrożonego szpinaku,
150 g marchewki,
1 cebula,
2 ząbki czosnku,
2 łyżki masła,
2 jajka,
100 g kwaśnej śmietany,
sól, pieprz,
po 250 g filetów z dorsza i łososia,
200 g gotowego ciasta francuskiego,
100 g startego sera gruyera,
3 łyżki bułki tartej,
żółtko do posmarowania strudla

Przygotowanie:
Zaczynamy od tego, że na maśle około 5 minut dusimy posiekaną cebulę, czosnek i pokrojoną w paseczki marchewkę. Po upływie 5 minut dodajemy rozmrożony i osączony szpinak, 2 jajka, śmietanę, (ja śmietanę zamieniłam na serek ricotta )  sól, i pieprz do smaku. Całość dokładnie mieszamy. Filety rybne musimy dobrze opłukać, osuszyć a następnie pokroić w paski i oczywiście dobrze posolić, popieprzyć.
Teraz nadszedł  czas na rozwinięcie ciasta francuskiego (najlepiej kupić gotowe:)  
Ciasto francuskie pokrywamy warzywami, posypujemy serem i tartą bułką, na wierzch kładziemy paski ryby, całość zwijamy jak roladę. 
Strudel kładziemy na blasze wyłożonej papierem do pieczenia. Przed pieczeniem strudel musimy posmarować rozmąconym jajkiem. Całość pieczemy około 30 minut w piekarniku nagrzanym do 180 C. Ja mojego strudla podałam z ryżem i sałatką z roszponki. 
Było smakowicie:)





Smacznego !!!

25 marca 2012

Musli z orzechami

Dziś mam propozycje na śniadanie - jak mówią, najważniejszy posiłek dnia - musli z orzechami:) Musli z orzechami + jogurt to świetny pomysł na pierwsze śniadanie nie tylko dla tych którzy są na diecie! Takie musli to prawdziwy zastrzyk energii bogaty w węglowodany, a ubogi w tłuszcze. Poza tym chrupiące musli to świetna alternatywa dla nudnych kanapek Polecam:)

Składniki:
125 g masła,
150 ml miodu,
500 g płatków owsianych,
100 g pestek dyni,
100 g ziaren słonecznika,
100 g płatków migdałowych (można też dodać 100 g wiórków kokosowych),
1 łyżeczka esencji waniliowej.

Przygotowanie:
Zaczynamy od roztopienia w rondlu masła i miodu. Do masła i miodu dodajemy jedną łyżeczkę esencji waniliowej całość mieszamy i odstawiamy na moment. 
W misce mieszamy ze sobą wszystkie suche składniki czyli: płatki owsiane, pestki dyni, słonecznik, płatki migdałowe (opcjonalnie wiórki kokosowe:).
Do wymieszanych suchych składników wlewamy mieszankę masła i miodu, całość bardzo dokładnie mieszamy.
Musli wykładamy na blaszkę i pieczemy około 25 minut w piekarniku nagrzanym do 165 C. Całość od czasu do czasu trzeba wymieszać - musli na brzegach łatwo się spieka.
Po upieczeniu i wystudzeniu do musli można dodać rodzynki, suszone morele orzechy albo świeże owoce i oczywiście ulubiony jogurt:)


Smacznego !!!

8 marca 2012

Girdlebuster pie czyli - pogromca gorsetu:)*


Dziś Dzień Kobiet - więc chciałabym złożyć  
Najserdeczniejsze Życzenia Wszystkim Paniom:)

W związku z naszym świętem mam propozycję dla wszystkich Pań :)- odepnijmy dzisiaj gorsety i delektujemy się jakimś przepysznym deserem! 
Moja propozycja to cudowny placek lodowy - noszący wszystko mówiącą nazwę Girdlebuster (tzn. pogromca gorsetu). Ten deser ma w sobie wszystko to co lubię najbardziej: lody kawowe, polewę toffi , czekoladę i kruche ciasteczka. Polecam:)




Składniki:
Spód placka:
375 g pełnoziarnistych herbatników (ja użyłam degistive),
75 g miękkiego masła ( najwygodniej jest rozpuścić masło),
 50 g gorzkiej czekolady,
50 g mlecznej czekolady.

Lodowe wypełnienie:
1 litr lodów kawowych (można wykorzystać lody waniliowe),

Polewa:
300 g złotego syropu,
100 g jasnego cukru muscovado,
75 g masła
szczypta soli kuchennej,
2 X 15 ml łyżki burbona,
125 ml śmietany kremówki.

Przygotowanie:
Zaczynamy od zmiksowania herbatników i obydwu rodzajów czekolady na pył. 
Do zmiksowanych herbatników i czekolady dodajemy miękkie masło (ja roztopiłam masło - łatwiej je wtedy połączyć z herbatnikami.) Po zmieszaniu całość powinna mieć konsystencję mokrego piasku. Teraz musimy herbatnikową masą dokładnie wykleić formę do tarty o średnicy ok. 23 cm (ja tym razem zrobiłam to w tortownicy:)
Spód wstawiamy do zamrażalnika na około pół godziny. Lody oczywiście można zrobić samemu - ja poszłam na łatwiznę i kupiłam je w sklepie:) W czasie pobytu herbatnikowego spodu w zamrażalce lody musimy przełożyć do lodówki żeby mogły zmięknąć. Po upływie pół godziny wyjmujemy zamrożony spód i rozprowadzamy na nim lekko roztopione lody i całość znowu wkładamy do zamrażalki.
Teraz czas na polewę. 
W rondlu musimy dobrze wymieszać ze sobą masło, cukier muscovado, syrop i doprowadzić całość do wrzenia. Kiedy sos zawrze gotujemy go jeszcze około 5 minut ciągle mieszając. Po upływie 5 minut zdejmujemy rondel z ognia i wlewamy burbon (burbon w rondlu mocno zasyczy), dodajemy jeszcze śmietankę, szybko mieszamy i odstawiamy. Sos musimy dobrze wystudzić a później polać nim warstwę lodów. Gotowy deser musimy przykryć folią i jeszcze raz włożyć do zamrażalnika. Gotowe! Pogromca gorsetów najlepiej smakuje przy małej czarnej:)

* przepis pochodzi z książki Nigelli Lawson "Nigella Świątecznie"



Smacznego !!!

2 marca 2012

Czekoladowe pralinki z likierem Bailey

Koniec lutego w moim domu to dwie ważne daty:) urodziny męża i mamy. Chciałam z tej okazji zrobić coś nowego słodkiego i czekoladowego! Szukałam, szukałam i znalazłam - czekoladowe pralinki z Bailey. 
Pralinki świetnie smakują (czekolada deserowa + likier Bailey to medalowe połączenie:), łatwo je zrobić, a do tego świetnie się prezentują na urodzinowym stole. Przepis pochodzi z mojego ulubionego bloga Pani Doroty Świątkowskiej "Moje wypieki"

Składniki:
80 g biszkoptu (ja użyłam kupionych ciastek biszkoptowych),
80 g miękkiego masła
100 g gorzkiej czekolady (czekolada powinna być starta na pył),
1 łyżka kakao
3 - 4 łyżki likieru Bailey's,
20 g zmielonych migdałów (można użyć innych orzechów),
1 łyżka cukru pudru,
orzeszki pistacjowe do obtoczenia (można też wykorzystać kakao, cukier puder, kolorowe posypki ... pełna dowolność:),

Przygotowanie:
Zaczynany od pokruszenia biszkoptów (ja zmiksowałam je w blenderze na pył). Do pokruszonych biszkoptów dodajemy startą czekoladę (gorzką można zamienić na mleczną), kakao, masło, migdały, cukier puder i likier. Wszystko dokładnie zagniatamy i wkładamy na godzinę do lodówki. 
Po upływie godziny wyjmujemy masę i formujemy z niej kulki wielkości orzecha włoskiego (z tej ilości składników powinno wyjść około 20 - 25 pralinek). Na koniec czeka na nas jeszcze obtaczanie pralinek i gotowe. Pralinki przechowuje się w lodówce albo w jakimś innym chłodnym miejscu:) Przepyszne:)


 Smacznego !!!








28 lutego 2012

Mufinki kawowe:)*

Mufinki kawowe - pycha:) Właściwie od tych kawowych przysmaków zaczęła się moja przygoda z pieczeniem:) Mufinki mają cudowny kawowy smak i czekoladową niespodzianką w środku:)


Składniki:
100g masła,
2/3 szklanki cukru,
cukier waniliowy,
1 duże jajko albo 2 małe,
pół szklanki mleka
1 i 3/4 szklanki mąki,
1/4 łyżeczki soli,
1,5 łyżeczki proszku do pieczenia,
2 łyżki kawy rozpuszczalnej - rozpuszczone w 2 łyżkach gorącej wody,
12 kostek czekolady (najlepiej kawowej - wtedy mufinki będą ekstremalnie kawowe:)


Przygotowanie:
Zaczynamy od zmiksowania masła z cukrem, ale zdecydowanie wygodniej:) jest rozpuścić masło lekko wystudzić i wymieszać z cukrem. Do masła wymieszanego z cukrem dodajemy jajka, rozpuszczoną kawę i mleko - całość mieszamy do połączenia składników.
W osobnej misce mieszamy suche składniki tj,: cukier waniliowy, mąkę, sól i proszek do pieczenia.Teraz musimy mokre składniki wlać do suchych i delikatnie wymieszać (nie robimy tego idealnie - w cieście powinny zostać grudki).
Czas na  wielki finał :) do formy na mufinki wkładamy papilotki i każdą do połowy wypełniamy ciastem - dodajemy kostkę czekolady i przykrywamy pozostałym ciastem.
Mufinki pieczemy ok. 20 minut w piekarniku nagrzanym do 180 C.





Smacznego !!!



*przepis pochodzi z bloga http://mojekucharzenie.blox.pl
















15 lutego 2012

Stek z tuńczyka w ziołach.

Danie na dziś to stek z tuńczyka w ziołach:) Przepis znalazłam w
 dodatku "Poradnika Domowego"
Dość często jem tuńczyka, ale jeszcze nigdy nie miałam okazji zjeść prawdziwego nie zapuszkowanego :) mięsa tuńczyka - wreszcie się udało i muszę przyznać, że bardzo mi smakowało. Polecam wszystkim :)

Składniki:
2 steki z tuńczyka,
1 biała cebula,
250 g dojrzałych pomidorów (ja użyłam osączonych pomidorów z puszki),
1/2 łyżki świeżego tymianku,
1 łyżka świeżego majeranku,
1 łyżka posiekanej natki pietruszki,
2 posiekane ząbki czosnku,
3 dkg masła,
sól,
pieprz,
masło do wysmarowania formy.

Przygotowanie:
Zaczynamy od rozgrzania piekarnika do175 C. Następnie musimy obrać i pokroić cebulę w plastry.
Połową plastrów cebuli wykładamy formę do zapiekania. Na plastrach cebuli układamy steki z tuńczyka oprószone solą i pieprzem. Teraz czas na pomidory - jeśli dodajemy pomidory z puszki musimy je odsączyć, świeże trzeba pokroić na plasterki. Pomidory układamy na rybie, całość posypujemy najpierw tymiankiem, majerankiem i natką a na koniec drugą połową cebuli, czosnkiem i wiórkami masła. Steki pieczemy około 20 - 25 min. Ja mojego tuńczyka podałam z ryżem - było pysznie:)



Smacznego !!!

13 lutego 2012

Walentynkowe bezy:)

Jutro Walentynki - czyli świetna okazja do zrobienia czegoś słodkiego.
Moja propozycja to bezy w kształcie serduszek.
Bezowe serduszka to takie słodkie "małe co nieco" :) w sam raz na walentynki.

Składniki:
4 białka (białka powinny mieć temperaturę pokojową:),
szczypta soli,
250 g cukru pudru,
rękaw cukierniczy do wykonania wzoru:),
barwnik spożywczy jeśli ktoś zapragnie kolorowych serduszek:)

Przygotowanie:
Białka  ze szczyptą soli ubijamy na sztywną masę. Kiedy białka są już ubite na sztywno do całości dodajemy po jednej łyżce cukier puder - całość cały czas ubijamy(na koniec można dodać barwnik spożywczy). Teraz musimy blaszkę wyłożyć papierem do pieczenia. Ubitą masę bezową przekładamy do rękawa cukierniczego i robimy  bezowe serduszka :) Bezy wkładamy do pieca nagrzanego do 90 C i pieczemy czy raczej suszymy ok. 1 godziny. 

 
 Smacznego !!!                                                        

28 stycznia 2012

Kruche babeczki kakaowe z kremem karmelowym.

Przepis na te cudne drobiazgi też pochodzi z bloga www.mojewypieki.blox.pl - jeszcze pewno nie jeden przepis z tej strony znajdzie się na moim blogu :)
Babeczki są kruche i przepysznie czekoladowe - a krem karmelowy to prawdziwa przyjemność :)  
Jedyna komplikacja jaka się wiąże z realizacją tego przepisu to konieczność posiadania albo zakupu foremek na mini tarteletki (oczywiście nie jest to droga sprawa ja swoje mini foremki kupiłam na allegro)

Składniki na babeczki (ok 53 sztuki mini tarteletek, 20 sztuk w klasycznym rozmiarze):
2 szklanki mąki pszennej (z jednej szklanki odsypujemy 3 łyżki mąki i w zamian dodajemy 3 łyżki kakao),
200 g chłodnego masła,
1/3 szklanki cukru pudru,
2 żółtka.

Składniki na krem:
1 puszka masy kajmakowej - 400 g (kiedy robiłam babeczki pierwszy raz dodałam więcej masy kajmakowej i niestety krem nie wyszedł mi tak jak trzeba - miał nieco płynną konsystencję:),
90 g masła (musi być miękkie).


Przygotowanie:
Wszystkie składniki ciasta trzeba posiekać nożem, zagnieść i włożyć do lodówki na 
30 minut - trzeba  to zrobić szybko, żeby ciasteczka po upieczeniu były kruche.
Po upływie 30 minut wyjmujemy ciasto z lodówki i wyklejamy nim foremki (foremki powinny być wysmarowane tłuszczem). Babeczki trzeba piec około 11 minut (jeśli ktoś zrobi babeczki w większych foremkach musi wydłużyć czas pieczenia do 13 - 15 minut)) w piekarniku nagrzanym do 200 C.
Po upieczeniu babeczki trzeba wystudzić i wyjąć z foremek (wyjmowanie babeczek z foremek to łatwa sprawa - praktycznie same wyskakują:)
Teraz czas na krem - uwielbiam jego karmelowy smak:) Musimy utrzeć masło na jasną i puszystą masę i stopniowo dodawać do niego masę karmelową, cały czas mieszając. 
Całość trzeba dobrze schłodzić w lodówce - około pół godziny. 
Kiedy krem karmelowy będzie już dobrze schłodzony, możemy przystąpić do najmilszego etapu :) czyli dekoracji babeczek. Masę przekładamy do rękawa cukierniczego i wyciskamy do upieczonych babeczek. Pyszności :)





Smacznego !!!


















27 stycznia 2012

Cake pops

Pod koniec minionego roku odkryłam cudowne miejsce, prawdziwą skarbnicę przepisów na ciasta, desery, chleby, bułeczki... mówię o blogu Pani Doroty Świątkowskiej www.mojewypieki.blox.pl
Właśnie na blogu "moje wypieki" natknęłam się na fantastyczną rzecz tzn.: Cake pops, czyli ciastko lizak. Można udekorować te małe ciasteczka na patyku jak dusza zapragnie, ja ściągnęłam od autorki bloga renifery - nie mogłam się im po prostu oprzeć:)


Składniki (na około 20 sztuk):
400 g suchego ciasta (pokruszone ciasto babkowe - waniliowe albo czekoladowe),
120 g serka mascarpone,
80 g nutelli lub masła orzechowego (ja robiłam tylko z nutellą),
200 g czekolady do obtaczania (milka mleczna świetnie się sprawdziła - ale co do marki i rodzaju czekolady panuje pełna dowolność:),
1 łyżka oleju,
kolorowe posypki (albo np.: zmielone orzechy czy migdały w płatkach),
20 szt patyczków do lizaków (udało mi się je kupić na allegro).
Jeśli robimy renifery to musimy jeszcze  przygotować:
m&msy na noski (najlepiej czerwone),
precelki na rogi(nie było mi łatwo przepołowić precelek tak żeby otrzymać dwa piękne rogi - pomogło lekkie zwilżenie precelków:),
biały lukier na oczy,
czarna posypka cukrowa na źrenice (można też wykorzystać roztopioną czekoladę)
gorzka czekolada na uśmiechy:)

Przygotowanie:
Najpierw przygotowujemy krem -  mieszamy serek mascarpone z nutellą (opcjonalnie masłem orzechowym). 
Teraz musimy wymieszać pokruszone ciasto babkowe z kremem i ulepić z całości kulę, którą zawijamy w folię spożywczą i na 15 minut wkładamy do zamrażalki.
Po upływie 15 minut wyjmujemy ciasto i z dużej kuli robimy 20 małych kuleczek (to będą głowy reniferów). Małe kuleczki układamy na formie wyłożonej papierem do pieczenia i wkładamy do zamrażalki na kolejne 15 minut.
Teraz musimy przygotować patyczki i roztopić czekoladę z łyżką oleju w kąpieli wodnej. Wyjmujemy kuleczki z zamrażalki. Końcówkę każdego patyczka moczymy w rozpuszczonej czekoladzie i wciskamy w środek kulki (patyczek wciskamy mniej więcej do połowy kulki). Tak przygotowane cake popsy układamy na blaszce patyczkiem do góry i wkładamy do zamrażalki na UWAGA :)... około 15 minut. W między czasie musimy przygotować sobie posypki do dekoracji i ponownie roztopić czekoladę w której będziemy zanurzać każdy cake pops. 
Jeśli ktoś zapragnie zrobić renifera to rogi i nosek z m&msów trzeba przyklejać do razu zresztą z posypkami jest tak samo - dekorujemy zaraz po oblaniu całości rozpuszczoną  czekoladą (oczka reniferów i uśmiechy można zrobić kiedy czekolada zastygnie). Teraz trzeba każdy lizak wbić w styropian i przechowywać w lodówce. Cake popsy nie lubią zbyt wysokiej temperatury. Jeszcze jedno - cake popsy są czasochłonne ale efekt końcowy jest tego wart - są smaczne i robią wrażenie na gościach:)






 Smacznego !!!




16 stycznia 2012

Ciasteczka GwIeZdNy PyŁ *

Mój blog nosi nazwę kruche ciastko a jeszcze ani jednego przepisu na takowe nie zamieściłam:) To niedopatrzenie czym prędzej trzeba naprawić, dlatego chciałabym zaprezentować wszystkim  kruche ciasteczka "Gwiezdny pył" Nigelli Lawson. Ciasteczka mogą mieć smak imbirowy, waniliowy albo cynamonowy, (wedle uznania) doskonale smakują przy kawie. Ciasteczka mają jeszcze jedną cudowną właściwość - przy ich pieczeniu ja i mój syn świetnie się bawimy:)

Składniki na ok 30 ciasteczek (ilość ciastek zależy oczywiście od ich wielkości):
90 g miękkiego masła,
100 g miałkiego cukru,
1 duże jajko,
1 łyżeczka mielonego imbiru (można zamiast imbiru użyć ekstraktu waniliowego albo cynamonu),
200 g mąki (dodatkowo do posypania stolnicy),
1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
1/2 łyżeczki miałkiej soli,
do dekoracji złoty pył lub brokatowe płatki (udało mi się kupić na allegro).

 
Przygotowanie:
Zaczynamy od utarcia masła z cukrem na jasny krem, wbijamy jajko i dodajemy imbir (cynamon, ekstrakt waniliowy), następnie dodajemy mąkę, proszek do pieczeniaoraz sól. Wszystkie składniki muszą połączyć się w miękką masę. Teraz ciasto musimy podzielić na dwie części, które owijamy folią i wkładamy do lodówki na 20 - 30 minut.
Po ok. pół godzinie ciasto rozwałkowujemy na oprószonej mąką stolnicy (ciasto po rozwałkowaniu powinno mieć ok. 5 mm.) i wycinamy różne kształty ciasteczek. Ścinki z każdej porcji ciasta łączymy ze sobą, rozwałkujemy i wycinamy następne ciasteczka i tak w kółko aż wykorzystamy całe ciasto:) 
Ciasteczka układamy na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia - pieczemy 8 - 12 minut w piekarniku nagrzanym do 180C. Gotowe ciasteczka mają jasnozłoty kolor śą miękkawe w środku ale po wystudzeniu stwardnieją. Kiedy ciasteczka wystygną możemy je udekorować - tym razem udało mi się dostać jadalny brokat ale myślę że lukrem też można wyczarować bajkowe wzorki. Jeszcze jedna ważna rzecz ciasteczka doskonale się przechowuje np: w plastikowym pojemniku :)



Smacznego !!! 

* przepis pochodzi z książki Nigelli Lawson "Nigella Świątecznie"

28 listopada 2011

Super szybki łosoś po chińsku.


Dzień Dobry:) Dzisiaj chciałabym przedstawić kolejny przepis Jamie Oliwiera super szybkiego łososia po chińsku. To danie zrobiłam w ramach rewanżu za prezent urodzinowy. Dostałam od mojej kuzynki wok i tak sobie pomyślała że akurat to danie świetnie nadaje się na rewanż:)
Super szybki łosoś po chińsku najlepiej podać z ryżem ja użyłam ryżu basmati można też wypróbować ryż dziki. Jeszcze jedna ważna sugestia ryż musi być przygotowany wcześniej żeby wszystko się zgrało (tzn. ciepły ryż i gorący łosoś:).

Składniki:
350 g filetu z łososia (bez skóry i ości)
200 g ryżu basmati,
sól i czarny pieprz,
garść łuskanych orzechów ziemnych,
1 ząbek czosnku,
1 kawałek świeżego imbiru (kawałek wielkości kciuka),
1 świeża papryczka chilli,
pęczek świeżej kolendry (ja miałam kłopoty żeby ją znaleźć i dlatego skorzystałam z świeżej pietruszki)
olej arachidowy,
garść groszku cukrowego (ja niestety nie dodałam groszku, bo najzwyczajniej w świecie nie było go w sklepie:(,
garść kiełków fasolki mung
1 limetka

Przygotowanie:
Zaczynamy od ugotowania ryżu - postępujemy oczywiście zgodnie z wytycznymi zamieszczonymi na opakowaniu ryżu:) Kiedy ryż się gotuje musimy pokroić na kostki łososia ( kostki łososia powinny mieć ok. dwa i pół centymetra). Następnie rozdrabniamy orzeszki ziemne (sposób dowolny w moździerzu, blenderze, wałkiem jak kto woli:) Jeszcze przed gotowaniem koniecznie trzeba obrać i pokroić w cienkie plasterki czosnek, imbir i papryczkę chilli (papryczkę chilli kroimy bez nasionek). Na sam koniec przygotowań drobno siekamy łodyżki kolendry (albo pietruszki) a listki odkładamy na później (użyjemy ich do dekoracji dania).
Wok ustawiamy na dużym ogniu i wlewamy olej arachidowy. Do oleju wrzucamy czosnek, imbir, większą część posiekanych łodyżek kolendry (pietruszki) i papryczkę chilli. Całość mieszamy 30 sekund, następnie dodajemy sos curry i mieszamy kolejne 30 sekund. Po tym czasie dodajemy łososia i smażymy ok. minutę (ja robiłam to troszeczkę dłużej), po tym czasie wsypujemy do łososia groszek cukrowy (ja niestety nie miałam tego składnika) i wlewamy mleko kokosowe. Smażymy wszystko kolejna minutę jeśli trzeba całość doprawiamy solą i pieprzem.
Teraz najprzyjemniejsza część - podajemy danie :) ryż przekładamy do miseczek, nakładamy łososia. Całość posypujemy kiełkami fasoli mung, orzechami i listkami kolendry. Kropką nad i jest sok z limetki.


Smacznego !!!

14 listopada 2011

Łosoś z kaparami.

Dzień Dobry:) Dziś poraz kolejny zainspirowana przepisami z Biblioteki Poradnika Domowego chciałabym wszystkim zaproponować łososia z kaparami. Główną częścią tego przepisu jest przepyszny sos, a jeśli chodzi o łososia to z tą rybką zawsze idzie łatwo:)

Składniki:
50dkg płatów łososia (filet trzeba podzielić na mniejsze kawałki),
3 łyżki masła do sosu,
3 łyżeczki mąki,
szklanka bulionu rybnego albo warzywnego,
6 łyżeczek soku z cytryny (nie trzeba się bać tej ilości, sos jest cudownie delikatny);
1/2 szklanki śmietany kremówki,
łyżka opłukanych kaparów (ja uwielbiam kapary i dodałam trochę więcej:)
2 łyżki masła do smażenia ryby  (można też smażyć na oliwie),
sól, biały pieprz.

Przygotowanie:
Zaczynamy od sosu:) w rondlu musimy roztopić masło, dodać mąkę i zrobić z tego jasną zasmażkę. Do zasmażki wlewamy bulion. Całość trzeba zagotować ciągle mieszając. 
Sos podgrzewamy ok. 15 min. (trzeba pamiętać o tym żeby co jakiś czas zamieszać). Dodajemy do sosu świeżo wyciśniętego soku z cytryny, śmietanę i kapary. Sos musimy mieszać aż zgęstnieje i stanie się gładki. Całość doprawiamy do smaku solą i pieprzem. Sos jest gotowy, teraz trzeba usmażyć rybę. 
Łososia bardzo dobrze smaży się na patelni grillowej po 5 min. z każdej strony. Po usmażeniu doprawiamy łososia pieprzem, solą i polewamy sosem z kaparami.
Z łososiem świetnie komponuje się ryż ugotowany na sypko. Polecam:)



Smacznego !!!




12 listopada 2011

Rolada schabowa ze szpinakiem

Dziś pora na solidne i mięsne danie:) Tak więc rolada schabowa ze szpinakiem.
Danie bardzo smaczne i efektownie wyglądające na stole. Przepis znalazłam w takiej małej książeczce z serii Biblioteka Poradnika Domowego - swoją drogą ta mała książeczka to cudowna skarbnica przepisów dań ze szczawiem i szpinakiem.


Składniki:
1.5 kg schabu bez kości,
50 dkg szpinaku (ja użyłam mrożonego),
2 małe marchewki pokrojone w kostkę,
10 dkg szynki wędzonej (można też użyć wędzonego boczku),
2 ząbki czosnku,
jajko,
łyżka przyprawy do zupy (maggi)
2 łyżki oleju roślinnego (do smażenia można też użyć margaryny)
pieprz i sól.

Przygotowanie:
Zaczynamy od schabu, a w zasadzie od jego umiejętnego rozkrojenia, trzeba rozkroić schab tak, żeby powstał duży cienki płat. Płat schabu trzeba rozbić, posolić, oprószyć pieprzem i natrzeć rozgniecionym czosnkiem i odstawić na godzinę do lodówki (ja za pierwszym razem zostawiłam schab na całą noc, drugim razem na dwie godziny w lodówce i muszę przyznać że schab który spełnił całą noc w chłodni był smaczniejszy). Ugotowany szpinak trzeba posiekać, wymieszać z jajkiem i przyprawą maggi. Szynkę, albo opcjonalnie boczek pokroić w wąskie paski. Na płacie schabu najpierw musimy rozsmarować równomiernie szpinak, na nim rozłożyć marchewkę i paseczki szynki (lub boczku). Mięso zawinąć w roladę, dokładnie obwiązać nicią i obsmażyć na patelni z każdej strony. Kiedy rolada ładnie się zrumieni przekładamy ją w rękaw do pieczenia, wlać łyżkę wody i piec około godziny w piekarniku rozgrzanym do 160C. Gotowe, teraz proszę pokroić roladę i poczęstować swoich gości albo wygłodniałą rodzinkę :)



Smacznego !!!


3 listopada 2011

Creme brulee

Ten deser zawsze mnie kusił. Wydawało mi się że Creme brulee jest bardzo trudny do wykonania - szczerze mówiąc nawet nie myślałam o tym, że mogłabym go zrobić:) Tymczasem udało się!!! i to za pierwszym razem:)
Creme brulee to przepyszne połączenie śmietany, żółtek, cukru pudru i wanilii pod przykryciem z karmelowej skorupki:) Poezja smaku :) (no i fantastyczny efekt przebijania się przez karmelową skorupkę do wnętrza deseru - kto oglądał film "Amelia" ten wie o czym mówię:)

Składniki:
300 ml śmietany kremówki,
4 żółtka,
3 łyżki cukru pudru,
nasiona z jednej laski wanilii (ja niestety nie miałam laski wanilii i dlatego użyłam 2 łyżeczek ekstraktu waniliowego - następnym razem zrobię deser z laską wanilii i dopiero wtedy będę mogła orzec jaka to różnica),
brązowy cukier do skarmelizowania ok 3 łyżki.

Przygotowanie: 
Zaczynamy od tego, że do rondelka wlewamy śmietanę kremówkę i rozkrojoną wzdłuż laskę wanilii (lub dwie łyżeczki ekstraktu waniliowego). Śmietanę z wanilią doprowadzamy do wrzenia  i odstawiamy do wystygnięcia.
W osobnej miseczce musimy utrzeć żółtka z cukrem pudrem (jajka ucieramy drewnianą łyżką - jajka nie mogą się zbytnio napowietrzyć) Następnie utarte żółtka łączymy powoli z wystudzoną śmietanką. Całość przed przelaniem do foremek koniecznie musimy przecedzić przez sitko - robimy to dlatego, żeby pozbyć się ewentualnych grudek i pęcherzyków powietrza. Masą napełniamy 2 - 3 kokilki (takie małe ceramiczne foremki) następnie wkładamy foremki do piekarnika rozgrzanego do 100C na około 45 minut. 
Po upieczeniu deser powinien mieć konsystencję galaretki ( nie może być przyrumieniony). Teraz koniecznie trzeba deser wystudzić a później włożyć do lodówki na minimum 2 -3 godziny.
Teraz najlepsza część -karmelizowanie:) Przed podaniem deser posypujemy brązowym (albo białym) cukrem i karmelizujemy go przy użyciu palnika bądź grilla w piekarniku (trzeba uważać żeby nie przypalić deseru)
Voila - oto jest przepyszny deser Creme brulee :)




Smacznego !!!






1 listopada 2011

Zupa z kalafiora i sera.

Danie na dziś - to zupa z kalafiora i sera. Przepis pochodzi z książki Jamie Olivera "Każdy może gotować" Zupa jest przepyszna, bardzo sycąca i świetna dla mojego męża wegetarianina. Jeszcze jedną ważną zaletą  tej zupy jest to, że naprawdę łatwo się ją przygotowuje.

Składniki:
2 marchewki,
2 łodygi selera naciowego,
2 średnie cebule,
2 ząbki czosnku,
800 g kalafiora,
2 łyżki oliwy,
200 g sera cheddar (ja akurat nie miałam tego gatunku sera i dodałam edamski -  wyszło całkiem smacznie)
2 warzywne kostki bulionowe,
odrobina soli, świeżo zmielony pieprz,
1 łyżeczka musztardy angielskiej,
opcjonalnie gałka muszkatołowa.


Przygotowanie:
Zaczynamy od obrania marchewek i pokrojenia ich na grube plastry. Następnie kroimy na plasterki seler naciowy i czosnek. Obieramy i siekamy cebule i jeszcze kroimy kalafior na półtora centymetrowe plastry.
Na średnim ogniu ustawiamy duży garnek do którego wlewamy 2 łyżki oliwy i wrzucamy wszystkie pokrojone warzywa. Całość gotujemy ok 10 min.(aż marchewki będą miękkie, ale nie stracą kształtu) pod uchyloną pokrywką. Warzywa mieszamy od czasu do czasu żeby się nie przypaliły.
Po upływie tych 10 minut w dzbanku robimy bulion z dwóch kostek warzywnych i 1,8 litra wody. Bulion wlewamy do warzyw, całość musimy dobrze wymieszać i zagotować.
Jeśli zupa się zagotuje zmniejszamy ogień i gotujemy kolejne 10 minut pod przykryciem.
Kiedy wszystkie składniki będą już miękkie zdejmujemy garnek z ognia, doprawiamy całość pieprzem i solą,  dodajemy starty ser i musztardę. Na koniec koniecznie miksujemy zupę na gładki mus. Gotowe :) zupę można podać z podsmażonym boczkiem (to wersja dla mięsożerców:) - czyli dla mnie.






Smacznego:)


17 października 2011

Tort Pavlova z brzoskwiniami.

Po dłuższej nieobecności na blogu, ale nie w kuchni - chciałabym dzisiaj polecić genialny deser - Tort Pavlova:)
Ten deser zawsze mnie kusił aż wreszcie się odważyłam i udało się :) moim domownikom bardzo smakowało. Jeszcze muszę powiedzieć, że tort Pavlova robi niesamowite wrażenie pod względem wizualnym - to najprawdziwsza sukienka baletnicy :) Przepis znalazłam w lipcowej Kuchni - polecam:)


Składniki:
Beza:
6 białek z dużych jajek,
300 g cukru pudru,
szczypta soli.
Dodatki:
1duża puszka brzoskwiń (oczywiście idealnie byłoby dodać świeże owoce ok 400g ale jak się niema co się lubi to się lubi co się ma:))) brzoskwinie też dobrze smakują,
400 ml śmietany kremówki,
2 łyżki cukru pudru,
nasiona z jednej laski wanilii (ja dodałam esencji waniliowej),
listki mięty do dekoracji.


Przygotowanie:
Białka o temperaturze pokojowej wlewamy do miski i ubijamy na sztywną pianę mikser powinien być ustawiony na średni poziom szybkości. Do ubijanych białek, stopniowo dodajemy cukier puder i sól. Obroty miksera zwiększamy na szybkość maksymalną i ubijamy jeszcze ok 7 min, aż beza stanie się biała i lśniąca.
Masę bezową wykładamy na dwie blachy pokryte papierem do pieczenia. Na środku każdej z blach formujemy kształt koła z połowy masy bezowej. Bezę wstawiamy na godzinę, do piekarnika rozgrzanego do 150C (z termoobiegiem 130C). Po upieczeniu beza powinna być lekko przyrumieniona i puszysta (w trakcie pieczenia beza bardzo ładnie rośnie - uwielbiam patrzeć jak ciasto zmienia się w piekarniku:)
Teraz czas na dodatki. Owoce musimy podzielić na kawałki. Następnie ubijamy śmietanę kremówkę z cukrem a po ubiciu śmietany dodajemy ziarenka wanilii i delikatnie wszystko mieszamy (trzeba pamiętać o tym żeby śmietana nie była ubita na sztywno, według przepisu śmietana powinna spływać z łyżki)
Teraz już sama przyjemność:) Połowę śmietany i owoców rozprowadzamy na pierwszej bezie którą przykrywamy drugą bezą i delikatnie dociskamy. Na wierzchu drugiej bezy rozsmarowujemy pozostałą część śmietany i posypujemy owocami. Do dekoracji można wykorzystać świeże listki mięty. Cudo:)



Smacznego !!!